Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

17:00

Chloe Gong „Nieśmiertelne pragnienia”

Chloe Gong „Nieśmiertelne pragnienia”


Tytuł: „Nieśmiertelne pragnienia”

Autorka: Chloe Gong

Liczba stron: 335

Wydawnictwo: MAG

                Sięgając po „These Violent Delights” [recenzja] Chloe Gong, skusiłam się przede wszystkim wizją egzotycznego retellingu historii Romea i Julii z nutką fantastyki. Głównie dlatego dotrwałam też do końca serii. Wrażenia po lekturze były na tyle pozytywne, żeby sięgnąć po „Nieśmiertelne pragnienia”, mimo że nie wiem nic o szekspirowskim „Antoniuszu i Kleopatrze” i mimo że przy poprzednich książkach bardzo szybko musiałam zrewidować swoje oczekiwania o przyjemnym fantasy. Skusiło mnie za to coś, co na pierwszy rzut oka miało łączyć „Igrzyska Śmierci”, Rzym za czasów gladiatorów i  podróże dusz niczym z „Czasu Żniw”.

                Dla wielu mieszkańców San-Er coroczne igrzyska śmierci są jedynym sposobem, by wyjść z nędzy. Dla Calli Tuoleimi – ukrywającej się księżniczki i królobójczyni – jest to przede wszystkim sposób by dokończyć swego dzieła i położyć kres rządom swojego wuja. Dla Antona Makusy – niegdyś ulubieńca królewskiej rodziny, teraz nędzarza i wygnańca – to z kolei jedyna szansa, by utrzymać ukochaną przy życiu. W świecie, gdzie twarze nic nie znaczą, a duch może przeskakiwać z jednego ciała w drugie, nigdy nie wiadomo, komu naprawdę można ufać. Ona ze swego daru nie korzysta. On jest w tym mistrzem. Oboje śmiertelnie skuteczni zmuszeni są współpracować, mimo że zwycięzca może być tylko jeden.

13:19

Gdzie magów sześć... Olivie Blake „The Atlas Six”

Gdzie magów sześć... Olivie Blake „The Atlas Six”

 


Tytuł: „The Atlas Six”

Autorka: Olivie Blake

Liczba stron: 479

Wydawnictwo: You &YA


                Raczej nie jestem targetem TikTokowych książkowych rekomendacji: jeśli chodzi o około kulturowych twórców na tej platformie, znajduję się w jej części na zmianę gloryfikującej i wyśmiewającej twórczość m.in. Sary J. Maas czy Coleen Hoover, a polecane pozycje to raczej leciutkie, młodzieżowe (lub pseudomłodzieżowe romanse „young adult”). „The Atlas Six” jest więc chyba jedną z niewielu książek, które po pojawieniu się na moich social mediach, rzeczywiście złapały moją uwagę tak mocno, że ostatecznie postanowiłam dać jej szansę. Przeważył tu przede wszystkim opisywany nastrój, z którym do tej pory nie miałam wiele do czynienia: elitarna szkoła/stowarzyszenie, dyskusje akademickie, teorie naukowe i rozważania filozoficzne zamiast fabuły i grupa ambitnych bohaterów desperacko pragnących wiedzy i władzy: po prostu klimat dark academia.

                Co dziesięć lat sześcioro najwybitniejszych magów świata zostaje zwerbowanych do Stowarzyszenia Aleksandryjskiego: tajnej grupy strzegącej zasobów Biblioteki Aleksandryjskiej, która mimo plotek przetrwała do dzisiaj. Szóstka wybrańców przez kolejny rok ma za zadanie pogłębiać swoją wiedzę korzystając z zasobów biblioteki, ale przede wszystkim chronić ją przed niegodnymi, czyli między innymi tymi, którzy uważają, że dostęp do wiedzy – a więc władzy i pieniędzy, powinien być umożliwiony wszystkim, a nie tylko elicie. Po dwunastu miesiącach z sześciorga zostanie pięcioro, którzy uzyskają pełen wgląd we wszelkie tajemnice świata.

17:00

Percy Jackson dla dorosłych?...Alexandra Bracken „Lore”

Percy Jackson dla dorosłych?...Alexandra Bracken „Lore”

 


Tytuł: „Lore”

Autorka: Alexandra Bracken

Liczba stron: 576

Wydawnictwo: Jaguar

 

Mitologia grecka nigdy nie opuszcza mnie na długo. To znajdzie się jakaś nowa książka opowiadająca mity na nowo, to „Hadestown” przejmie całą moją playlistę i media społecznościowe, to z nudów wrócę do swojej ukochanej gry z dzieciństwa, jaką jest „Zeus: Pan Olimpu” (gierka ma 23 lata, a mogę się w nią zagrywać bez końca). Nie przeszkadza mi to za bardzo, bo uwielbiam ten klimat i lubię od czasu do czasu wrócić do tych historii i poczuć swoisty śródziemnomorski, wakacyjny vibe. Jednak o ile mitologia jest świetnym punktem wyjściowym, to nie zawsze kończy się to stworzeniem czegoś świeżego i zajmującego samo w sobie. Czy „Lore” ma w sobie ten pierwiastek oryginalności? A może wystarczyło podpieranie się greckimi bogami, żeby książka okazała się sukcesem?

Od kiedy bogowie sprzeciwili się Zeusowi, za karę co siedem lat zostają sprowadzeni na ziemię i pozbawieni swojej nieśmiertelności. Przez tydzień stają się zwierzyną łowną, gdyż ten, kto zabije boga, przejmuje jego moce. To jedyne zasady Agonu.

Lore straciła właściwie wszystko, dlatego jej głównym celem jest unikanie czegokolwiek związanego z jej dziedzictwem jako potomkini Perseusza. Okazuje się jednak, że aby na dobre wyrwać się z sideł Agonu, dziewczyna musi doprowadzić tę masakrę do końca. Co więcej: wszystko wskazuje na to, że Lore ma w tym odegrać kluczową rolę.

13:00

„Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny...”* Chloe Gong „Our Violent Ends. Burzliwe zakończenia”

„Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny...”* Chloe Gong „Our Violent Ends. Burzliwe zakończenia”

 


Tytuł: „Our Violent Ends. Burzliwe zakończenia”

Autorka: Chloe Gong

Liczba stron: 573

Wydawnictwo: Jaguar

Od poskromienia potwora z rzeki Huangpu i szaleństwa nawiedzającego Szanghaj minęło kilka spokojnych miesięcy. Nad miastem wiszą widma nowych niebezpieczeństw, nastroje między wszystkimi istotnymi frakcjami są coraz bardziej napięte i wszystko zdaje się prowadzić do wojny domowej. Szkarłatny Gang i Białe Kwiaty padają natomiast ofiarą szantażysty, który grozi wypuszczeniem ocalałych potworów i powrotu szaleństwa na ulice Szanghaju. Wkrótce groźby zmieniają się w serię ataków: tym razem skrupulatnie celowanych i w pełni kontrolowanych. Juliette i Roma swojej relacji – skomplikowanej jak jeszcze nigdy – są zmuszeni do ponownego połączenia sił, gdyż wydaje się, że tylko im zależy na powstrzymaniu szaleństwa: zarówno tego chorobliwego, jak i szerzonego przez wszystkich wokół.

16:00

Madeline Miller „Kirke”

Madeline Miller „Kirke”

 


Tytuł: „Kirke”

Autorka: Madeline Miller

Liczba stron: 414

Wydawnictwo: Albatros

               Jak każdego roku, tak i ostatniego listopada w ramach akcji Czytaj.pl cała Polska miała możliwość czytania przez cały miesiąc za darmo specjalnie wyselekcjonowanych książek z różnych gatunków i dziedzin. Była to pierwsza edycja, w której czynnie wzięłam udział, ale jakże obfita i produktywna. Na pierwszą ofiarę wybrałam „Kirke” Madeline Miller: ot, żeby wrócić do mojej ukochanej mitologii greckiej w nieco innym wydaniu niż książki Ricka Riordana i podcast „The Newest Olympian”, a także, żeby sprawdzić, czy inna głośna książka od tej autorki, „Pieśń o Achillesie” ma u mnie chociaż cień potencjału. Było to też pierwsze poważne spotkanie z formą audiobooka.

17:00

Ta historia złapie za gardło... Chloe Gong „These Violent Delights. Gwałtowne pasje”

Ta historia złapie za gardło... Chloe Gong „These Violent Delights. Gwałtowne pasje”

 


Tytuł: „These Violent Delights. Gwałtowne pasje”

Autorka: Chloe Gong

Liczba stron: 559

Wydawnictwo Jaguar

                Nie ukrywam: po „These Violent Delights” sięgnęłam z przypadku, a nawet z przymusu. Wyjście na białostockie targi książki skończyły się tak, że nie dostałam żadnej planowanej książki, więc z braku laku kupiłam „Gwałtowne pasje”. O książce przeczytałam ze dwa-trzy razy na Instagramie i wiedziałam tylko tyle, że inspirowana jest historią Romea i Julii i w fabule jakąś rolę grają kwiaty. Nie znałam ani gatunku, ani klimatu, ani bardziej szczegółowego zarysu fabuły.

                Szanghaj jest trawiony przez wszelkie zepsucie, jakie można sobie wyobrazić. Od lat podzielone pomiędzy Szkarłatny Gang i Białe Kwiaty jest świadkiem grzesznego życia pełnego rozpusty, nienawiści i krwi. W i tak już niespokojnych czasach pojawia się nowe niebezpieczeństwo: potwór czający się w mrokach rzeki i szaleństwo karzące rzucać się do własnego gardła. Młodzi spadkobiercy dwóch zwaśnionych gangów: Juliette Cai i Roma Montagow, będą musieli wbrew swoim rodzinom i wbrew samym sobie połączyć siły i rozwiązać zagadkę wariactwa nawiedzającego ich miasto. Zadanie jest tym trudniejsze, że młodzi mają za sobą wspólną, namiętną i bardzo krwawą przeszłość.

15:00

"Fantastyczne (?) zwierzęta (?): Tajemnice (?) Dumbledore'a (?)"

"Fantastyczne (?) zwierzęta (?): Tajemnice (?) Dumbledore'a (?)"

Tytuł: „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a” („Fantastic Beasts: The Secrets of Dumbledore”)

Data premiery: świat: 7 kwietnia 2022

Gatunek: fantasy, przygodowy

Czas trwania: 2h 22 min

Wytwórnia: Warner Bros.

Reżyseria: David Yates

Scenariusz: J.K. Rowling, Steve Kloves

W rolach głównych: Eddie Redmayne, Dan Fogler, Jude Law, Mads Mikkelsen


Pamiętam jak przez całe „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” nie mogłam usiedzieć w miejscu, na nowo oczarowana magicznym światem pełnym czarów i niezwykłych stworzeń, czekająca na rozwój wydarzeń i rozwiązanie tajemnic, które pozostawiła seria o Harrym Potterze. Dwa lata później „Zbrodnie Grindelwalda” zawróciły mi w głowie zupełnie z innych powodów, wprowadzając chaos, mieszane uczucia i dużo złości. Bo ile można psuć i mieszać w kanonie, zanim się przesadzi? Byłam na tyle wkurzona, że nawet nie próbowałam streszczać swoich odczuć. Cztery lata minęły i w końcu przyszedł czas na nowy dodatek do serii. Tuż przed seansem „Tajemnic Dumbledore’a” powtórzyłam sobie oba poprzednie filmy, utwierdzając się w swoich przekonaniach i poszłam do kina z jednym, ale konkretnym oczekiwaniem: że jakoś to wszystko odkręcą. Powinnam być usatysfakcjonowana. Ale czy wyszłam z kina zadowolona?

15:00

Maski opadają ze szczękami... Samantha Shannon „Koniec maskarady”

Maski opadają ze szczękami... Samantha Shannon „Koniec maskarady”


źródło: Lubimy Czytać
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4972011/koniec-maskarad
y

Tytuł: „Koniec maskarady”

Autorka: Samantha Shannnon

Liczba stron: 661

Wydawca: Sine Qua Non

                Jeśli cokolwiek miałoby skłonić mnie do lektury, a potem napisania dłuższego tekstu po miesiącach (nie)wymuszonej magisterką przerwy, to musiała być to kolejna, tak długo wyczekiwana część ukochanego „Czasu Żniw”. Wystarczy spojrzeć na ostatni post z grudnia: co wzięłam na tapet? Oczywiście że „Chór Świtu”. Tak więc najwyższy czas wyjść z tego letargu i– co prawda miesiące po premierze– w końcu opowiedzieć o rollercoasterze wrażeń, jakim jest „Koniec maskarady”.

                Cudem uratowana przed egzekucją, Paige w towarzystwie Naczelnika dociera do cytadeli Sajon Paryż. Od teraz pod nowym nazwiskiem ma pomóc podkopać kotwicę tajemniczej szajce szpiegowskiej z wolnego świata, Domino. Mahoney jednak nie zamierza całkowicie polegać na swoich nowych „przyjaciołach” i będzie próbować równolegle wypełniać swoją misję, której kluczowym punktem jest znalezienie i zniszczenie Szeolu II.

19:18

Śpiew z zachwytu czy zawodzący lament? Samantha Shannon "Chór Świtu"

Śpiew z zachwytu czy zawodzący lament? Samantha Shannon "Chór Świtu"
źródło: Lubimy Czytać,
 https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4949023/chor-switu

Tytuł: Chór Świtu"

Autorka: Samantha Shannon

Liczba stron: 126

Wydawnictwo Sine Qua Non



Pisanie pod koniec stycznia o drobniutkiej książce wydanej pod koniec ubiegłego roku ma zapewne tyle samo sensu, ile wrzucanie vlogmasów dwa miesiące po świętach. Przecież już nikt nawet nie pamięta o choinkach, karpiach i kolejnych skarpetkach w prezencie. Jednak w momencie, gdy króciutki post na Instagrama zmienia się w wieloakapitową refleksję, to znak, że może jednak warto coś powiedzieć. Zatem, dwa miesiące później: Samantha Shannon i „Chór Świtu”.


Zacznijmy od tego, że zarzuca się „Chórowi Świtu” brak sensu w odniesieniu do całej serii, zwłaszcza przez brak jako–takiej akcji mającej potencjalny wpływ na rozwój wydarzeń. Czekając tyle czasu na kolejną odsłonę jednego z moich ulubionych cykli, jak najbardziej rozumiem te głosy niezadowolenia. Więc jeśli na przykład tak jak ja kilka lat temu narzekaliście na słabe tempo „Pieśni Jutra”, a seria przyciągnęła Was przede wszystkim intrygami, potyczkami i bogatym światem, istnieje szansa, że się zawiedziecie. „Chór Świtu” to tylko: z jednej strony Paige, Naczelnik i paryskie mieszkanko z zamkniętymi okiennicami, z drugiej Paige, Naczelnik i ciemny pokój w szeolskiej Magdalenie. I długie godziny rozmów. I bólu.

20:05

Sześć żywiołów, siedmiu wybrańców i cały świat do uratowania...Sara Bergmark Elfgren i Mats Strandberg Wybrańcy z Engelfors" ("Krąg", "Ogień", "Klucz")

Sześć żywiołów, siedmiu wybrańców i cały świat do uratowania...Sara Bergmark Elfgren i Mats Strandberg Wybrańcy z Engelfors" ("Krąg", "Ogień", "Klucz")
Cykl: Wybrańcy z Engelfors
Autorki: Sara Bergmark Elfgren, Mats Strandberg
Wydawnictwo Czarna owca

Nie planowałam zaczynać wakacji tą serią, ale biorąc się za lekturę „Kręgu” w kwietniu, łatwo było domyślić się, że takie cegły, jakie zawiera seria Engelfors raczej nie zostaną przeczytane w samym środku roku szkolnego. Och… czuję się, jakbym znowu się tłumaczyła. Z perspektywy czasu jednak cieszę się, że tak się stało, ponieważ a) Skandynawia zawsze jakoś wpływa na mnie orzeźwiająco, a to w te wakacje przydało się aż za bardzo i b) w innym przypadku zapewne jeszcze długo bym po serię nie sięgnęła, co byłoby zdecydowaną stratą. Dlaczego? 

Według mieszkańców Engelfors jest to prawdopodobnie najnudniejsze miasto w Szwecji, o ile nie na całym świecie. Młodzi ludzie tylko czekają na moment, aż będą mogli z niego uciec, a ci, którym się to nie udało, powoli starzeją się i popadają w małomiasteczkowy marazm. Wszystko zmienia się w chwili, gdy na niebie pojawia się czerwony księżyc, a sześć uczennic tutejszego liceum zostaje wezwane do zapomnianego parku rozrywki. Od tej chwili Minoo, Linnéa, Vanessa, Rebecka, Ida i Anna-Karin: dotąd niemające ze sobą niemal nic wspólnego, od teraz mają wspólnie przezwyciężyć budzące się Zło. Czy uda im się zakończyć trwającą od wieków wojnę i powstrzymać nieubłagalnie nadchodzącą apokalipsę? I jakim kosztem?

12:00

Drzazga w wytatuowanym palcu... Sarah J. Maas "Dwór mgieł i furii"

Drzazga w wytatuowanym palcu... Sarah J. Maas "Dwór mgieł i furii"

Tytuł: „Dwór mgieł i furii”
Autorka: Sarah J. Maas
Liczba stron: 767
Wydawca: Uroboros


                Gdy w tamtym roku przeczytałam „Dwór cierni i róż”, błagałam wręcz, by seria miała co najmniej siedem tomów- po jednym na każdy dwór. Nie będę owijać w bawełnę: po przeczytaniu drugiej części cieszyłabym się, gdyby rzeczywiście była to tylko trylogia. A wszystko w sumie z jednego powodu.


                Feyra wygrała pojedynek o swoją miłość i wolność Prythianu, okupiła go jednak wysoką ceną. Zwycięstwo nad Amaranthą i wizję wieczności u boku ukochanego przysłaniają koszmary nocne oraz poczucie winy. Spokój burzy również układ, jaki dziewczyna zawarła z księciem Dworu Nocy, który zaczyna domagać się swojej części umowy.

11:55

Uważaj, o czym śnisz... Kerstin Gier "Silver. Pierwsza księga snów"

Uważaj, o czym śnisz... Kerstin Gier "Silver. Pierwsza księga snów"


Tytuł: „Silver. Pierwsza księga snów”
Autorka: Kerstin Gier
Liczba stron: 415
Wydawca: Media Rodzina


               Od momentu, gdy zakochałam się w Trylogii Czasu Kerstin Gier, minął mniej więcej rok. A ja dalej lubię sobie przeglądać te książki, oglądać filmy albo słuchać ścieżek dźwiękowych. Uznałam jednak, że przesadą byłoby czytać serię jeszcze raz po tak krótkim czasie, zwłaszcza że tyle innych powieści czeka na swoją kolej. A poza tym, mam w zanadrzu inną serię tej autorki, może warto byłoby spróbować?


               Liv nie wierzy w horoskopy i wróżby, za to zawsze lubiła sny. Jej zainteresowanie nimi znacznie wzrosło po przeprowadzce do Londynu, kiedy to stają się one jeszcze bardziej niezwykłe: tajemniczy korytarz z mnóstwem drzwi, między innymi takimi zielonymi z gałką w kształcie jaszczurki, miejsca, których nigdy nie odważyłaby się odwiedzić, zwłaszcza nocą i czterech nieziemsko przystojnych chłopców, którzy okazują się być jej kolegami ze szkoły. Co lepsze, okazuje się, że wiedzą oni o Liv zbyt wiele. Chyba że sny nie są tylko wybujałą fantazją dziewczyny.

12:00

Cassandra Clare "Miasto szkła"

Cassandra Clare "Miasto szkła"
Tytuł: „Miasto szkła”
Autorka: Cassandra Clare
Liczba stron: 526
Wydawca: MAG

                Postanowiłam, że z „Miastem szkła” nie popełnię tych samych błędów, co z „Miastem kości”, a tym bardziej „Miastem popiołów”. Jak już mam dać ostatnią szansę, niech będzie raz a porządnie. Tak więc zaczęłam czytać trzecią część tuż po drugiej i nie wychodziłam z łóżka, póki nie przeczytałam słusznej porcji tekstu. I chyba tym razem się udało.


                Po tym, jak Clary dowiedziała się, że szansa na obudzenie jej matki znajduje się w Idrisie- ojczystej krainie Nocnych Łowców, postanawia dotrzeć tam bez względu na wszystko. Poza tym, to najlepsze miejsce, by w końcu poznać całą historię, poznać świat mitycznych wojowników i ich demonicznych wrogów, a także doprowadzić sprawy z Darami Anioła do końca- choć na tym zależy akurat tej drugiej stronie.

20:24

Cassandra Clare "Miasto popiołów"

Cassandra Clare "Miasto popiołów"
Tytuł: „Miasto popiołów”
Autorka: Cassandra Clare
Liczba stron: 528
Wydawca: MAG

                Gdy trzy lata temu sięgnęłam po „Miasto kości”, świat Nocnych Łowców nie oczarował mnie na tyle, by od razu sięgać po kolejne tomy, ale obiecałam sobie, że prędzej czy później do serii wrócę. I tak się stało na początku tego roku, gdy zdobyłam kolejne dwa tomy. Uznałam więc, że najwyższy czas odświeżyć sobie pierwszy tom Darów Anioła i dać serii drugą szansę.


                Świat Clary w jednym momencie wywrócił się do góry nogami… i to nie raz. Musi zostawić swoje dotychczasowe życie nowojorskiej jedynaczki samotnie wychowywanej przez matkę i zmierzyć się ze swoim prawdziwym, choć poznanym zbyt późno, życiem. Teraz należy do nadludzkiej rasy wojowników walczących z siłami zła, widzi fantastyczne stwory, a co najtrudniejsze, musi pogodzić się z uczuciami, którymi darzy swojego brata, a które zdecydowanie nie ograniczają się do braterskiej miłości. Sprawy komplikuje oczywiście również Valentine, który nie zwalnia ze swoimi planami naprawienia społeczności Nocnych Łowców i całego magicznego podziemia.


19:41

Nie ma niebezpieczniejszego miejsca... Samantha Shannon "Pieśń Jutra"

Nie ma niebezpieczniejszego miejsca... Samantha Shannon "Pieśń Jutra"
Tytuł: „Pieśń Jutra”
Autorka: Samantha Shannon
Liczba stron: 430
Wydawca: Sine Qua Non

                Otrzymując do rąk wyczekiwaną przez ponad dwa lata kontynuację mojego ukochanego „Czasu Żniw”, czyli „Pieśń Jutra”, obawiałam się, że będę musiała odłożyć czytanie i pisanie na później (dużo później), a jednocześnie wiedziałam, że prawdopodobnie nie dam rady tego zrobić i i tak przeczytam ją od razu, choćbym miała później męczyć się z nadrabianiem innych megaważnych rzeczy. Całe szczęście zbiegło się to z wyjazdem majowym, więc mogłam na spokojnie zabrać się za tę powieść podczas długich tras samochodowych bez wyrzutów sumienia, że się nie uczę. Niestety z recenzją się w wolne nie wyrobiłam i teraz, ponad miesiąc później, niezmiernie trudno mi się do tego zabrać. Ale muszę, po prostu muszę! Zatem słów kilka o „Pieśni Jutra”, na którą był, ale niestety już przestał być ogromy, jądrowy boom.

21:41

Tej historii bieg stary jest jak świat... "Piękna i Bestia"

Tej historii bieg stary jest jak świat... "Piękna i Bestia"


Tytuł: „Piękna i Bestia” („Beauty and the Beast”)
Data premiery: świat: 23 lutego 2017, Polska: 17 marca 2017
Gatunek: fantasy, musical, romans
Czas trwania: 2h 9min
Wytwórnia: Disney
Reżyseria: Bill Condon
Scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos
W rolach głównych: Emma Watson, Dan Stevens, Luke Evans, Josh Gad


                Na fabularną wersję „Pięknej i Bestii” czekałam w sumie od momentu ogłoszenia, że taki film powstanie. Emma Watson obsadzona w głównej roli też mi nie przeszkadzała, choć miałam pewne obawy, nie tyle jak wypadnie w filmie, a jak zostanie odebrana przez widzów, którzy nie mogą wymazać wizerunku Hermiony sprzed oczu. W ogóle, czy to nie dziwne, że od tej pory dzieci mogą zapamiętać Watson nie jako Hermionę, a właśnie jako Bellę?

12:00

Z tabletem przez hiperprzestrzeń... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W sercu światła"

Z tabletem przez hiperprzestrzeń... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W sercu światła"

Tytuł: „W sercu światła”
Autorki: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Liczba stron: 372
Wydawca: Moondrive

                Nadszedł czas na pożegnanie się z serią Starbound. Ostatnia piękna okładka, ostatnia dwójka bohaterów, ostatnia próba walki przeciwko LaRoux Industries, ostatnia historia miłosna między gwiazdami. Ale czy ostatnia również pod względem „fajności” z całej trylogii? Ja już wyrobiłam swoje zdanie, Wy będziecie mogli zrobić to już 11 stycznia. Ten dzień zapowiada się ekscytująco dla duszy i niestety rujnująco dla portfela- tyle wspaniałych premier i już w styczniu wszystkie postanowienia o oszczędzaniu na książkach szlag trafi!


                Jedyne, czego pragnie Sofia to zemścić się na korporacji LaRoux Industries, której działania zabrały jej ojca. Swoim sprytem i niezwykłymi umiejętnościami przekonywania ludzi do siebie w ciągu roku znalazła się dosłownie kilka kroków od swojego celu. Gideon, niezwykle utalentowany haker również ma za co nienawidzić Roderica LaRoux. Mimo że oboje nie mogą sobie zaufać, razem spróbują doprowadzić swoje plany do końca, które tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego.

16:41

Z miotaczem laserów przez bagna... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W spojrzeniu wroga"

Z miotaczem laserów przez bagna... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W spojrzeniu wroga"
Tytuł: „W spojrzeniu wroga”
Autorki: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Liczba stron: 348
Wydawca: Moondrive

                Jak o „W ramionach gwiazd” było głośno nawet bardziej przed premierą niż już po, tak o kolejnych tomach mówiło się dość mało. A ja czekałam i czekałam, i czekałam. Najpierw poszła wiadomość, że kolejnych części można spodziewać się  latem, później około września, później nie było już słychać nic. Aż w końcu stało się! Dostałam maila, że OBA tomy trylogii zostaną wydane już  w styczniu 2017, a- co najlepsze- będę miała możliwość i zaszczyt zapoznać się z nimi jeszcze przed premierą. A więc jestem: zwarta, gotowa i zachwycona!


                Kapitan Jubilee Chase mimo młodego wieku darzona jest ogromnym szacunkiem wśród żołnierzy stacjonujących na Avonie, wraz z którymi ma pilnować porządku, a przede wszystkim chronić mieszkańców planety przed rebeliantami. Siostra Flynna Cormaca nawet dekadę po egzekucji jest twarzą rebelii. Chłopak jednak za wszelką cenę próbuje powstrzymać fianna przed rozlewem krwi i jedyne, czego pragnie, to dowiedzieć się, dlaczego Avon- jego dom- jest tak  bardzo zacofaną w rozwoju planetą mimo wielu lat terraformacji. Po raz pierwszy żołnierz i rebeliant połączą siły w walce, która wpłynie na losy nie tylko Avonu, ale całej galaktyki.

16:12

Czarodziejskie Pokemon GO z czarną magią w tle... "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"

Czarodziejskie Pokemon GO z czarną magią w tle... "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"
Tytuł: “Fantastyczne zwierzęta I jak je znaleźć” (“Fantastic Beasts And Where To Find Them”)
Data premiery: świat: 8 listopada 2016, Polska: 18 listopada 2016
Gatunek: fantasy, przygodowy
Czas trwania: 133min.
Wytwórnia: Warner Bros.
Reżyseria: David Yates
Scenariusz: J.K. Rowling
W rolach głównych: Eddie Redmayne, Katherine Waterson, Dan Fogler

                Od premiery a zarazem od mojego spotkania z „Fantastycznymi zwierzętami  i jak je znaleźć” minął już miesiąc. Od tamtej pory codziennie obiecuję sobie, że w końcu usiądę do recenzji, słucham ścieżki dźwiękowej, przeszukuję kadry z filmu i lajkuję każdy fanart na Instagramie. Chyba więc najwyższy czas sklecić parę w miarę logicznych słów, zwłaszcza że od dawna nie miałam tak bogatych notatek w swoim magicznym recenzenckim zeszyciku.

17:00

Sarah J. Maas "Korona w mroku"

Sarah J. Maas "Korona w mroku"


Tytuł: „Korona w mroku”
Autorka: Sarah J. Maas
Liczba stron: 495
Wydawca: Uroboros
  

                Wchodząc wczoraj na Facebooka, zalała mnie istna fala tsunami postów i newsów o dacie premiery „Dworu mgły i furii”, a także zajawek tytułu trzeciego tomu serii, który w skrócie ma brzmieć ACOWAR. Pomyślałam, że skoro każda wymówka do odkładania projektów na niekreślone później zawsze jest dobra, Sarah J. Maas znowu jest na językach, a recenzja „Korony w mroku” już dawno czeka napisana, będzie to najlepszy moment na wspominki wakacji i recenzję drugiej części przygód dzielnej i nieustraszonej panny, której imię każdy wymawia inaczej.


                Po wygranym turnieju Celaena jako Królewska Obrończyni musi spełniać wszystkie rozkazy króla Adarlanu, przede wszystkim „uciszać” niewygodnych ludzi. Już po kilku tygodniach pracy zostaje poddana próbie i wrzucona w środek starych znajomych: ma zamordować Archera Finna, podejrzewanego o spiskowanie przeciwko władcy. Czy Celaena wykona zadanie, mimo że nie wierzy w winę wygodnickiego i oportunistycznego Finna? Czy złamie się i wykona każde zadanie, byle tylko odzyskać wolność? A przede wszystkim czy odpowie na wezwanie swojej przeszłości, która coraz głośniej daje o sobie znać?