piątek, 18 maja 2018

Kość niezgody w Echelonie... 30 Seconds To Mars "America"


Tytuł: „America”
Autor: 30 Seconds To Mars
Data premiery: świat: 6 kwietnia 2018
Gatunek: alternative/indie
Czas trwania: 42:12
Wytwórnia: Interscope Records

            Moim pierwszym i jak na razie jedynym pełnowymiarowym tekstem dotyczącym muzyki była recenzja albumu „Love, Lust, Faith+Dreams” 30 Seconds To Mars. Między innymi dlatego nie zamierzałam pisać nic większego o „America”, zanim nie pojawi się notka o innym artyście. Tak się jednak złożyło, że od wakacji, a dokładnie od wydania „Walk On Water” po prostu żyłam tą płytą. Później doszła wiadomość o europejskiej trasie koncertowej, udany zakup biletów do Łodzi, dyskusje na fanowskich grupach, premiery kolejnych piosenek…I w końcu premiera krążka. Pierwsze odsłuchanie i notatki same zaczęły się pisać, w głowie krążyły mi pełne zdania, które napisałabym w recenzji. Nie mogłam się oprzeć. Nie mówiąc już o wrażeniach po koncercie, które do tej pory się mnie trzymają i nie chcą odejść. Przed Wami zatem moja opinia o najnowszym dziecku Leto, Leto i Milicevica, a także krótka relacja z łódzkiego koncertu. Potraktujmy to jako reaktywację bloga, reaktywację działu muzycznego i mój sposób na wyjście z pokoncertowej depresji.

poniedziałek, 9 października 2017

Podsumowanie lata 2017

Jak tam uczniowie po miesiącu w szkole? A studenci przeżyli pierwszy tydzień nauki? U mnie zbliżają się już sprawdziany i oddania pierwszych projektów, a to oznacza jedno: wakacje definitywnie się skończyły. To z kolei prowadzi do podsumowania tegorocznego lata.


Biorąc pod uwagę poprzedni rekordowy rok, w te wakacje zdecydowanie z czytaniem się nie popisałam. O wiele więcej czasu przeznaczyłam na oglądanie seriali i nowe hobby, czyli słuchanie podcastów, co wcale nie jest takie złe, bo to tylko kolejne perełki, którymi będę mogła się z Wami jakoś podzielić. A co z tymi książkami? Już się spowiadam:

sobota, 23 września 2017

Tajne przez poufne... Amie Kaufman i Jay Kristoff "Illuminae"

Tytuł: „Illuminae”
Autor: Jay Kristoff, Amie Kaufman
Liczba stron: 579
Wydawca: Otwarte

                Moondrive i wydawnictwo Otwarte ma szczęście do książek, o których głośno robi się jeszcze przed ich wydaniem. Wcześniej było to choćby „W ramionach gwiazd”, które urzekając swoją przepiękną okładką, zachęciło polskich odbiorców do głośnych apeli o wydanie polskiej wersji. Podobnie było i z „Illuminae”, sławy książce dodała też akcja zorganizowana przez samo wydawnictwo, która rozbudziła skrajne emocje i żywe dyskusje w czytelniczym światku. W dobie Patronite’a i bezpośredniego wspierania twórców są one trochę dziwne, ale najważniejsze jest to, że akcja odniosła spektakularny sukces i doprowadziła do wydania książki w Polsce. Potem zostało już tylko chwalenie się swoim egzemplarzem, a także chwalenie wydawnictwa za piękną oprawę itd. A przede wszystkim zostało czytanie. Jak radzi sobie „Illuminae” po lekturze? Ja bym powiedziała, że równie gorąco i równie skrajnie, co akcja promująca.

sobota, 16 września 2017

Drzazga w wytatuowanym palcu... Sarah J. Maas "Dwór mgieł i furii"


Tytuł: „Dwór mgieł i furii”
Autor: Sarah J. Maas
Liczba stron: 767
Wydawca: Uroboros


                Gdy w tamtym roku przeczytałam „Dwór cierni i róż”, błagałam wręcz, by seria miała co najmniej siedem tomów- po jednym na każdy dwór. Nie będę owijać w bawełnę: po przeczytaniu drugiej części cieszyłabym się, gdyby rzeczywiście była to tylko trylogia. A wszystko w sumie z jednego powodu.


                Feyra wygrała pojedynek o swoją miłość i wolność Prythianu, okupiła go jednak wysoką ceną. Zwycięstwo nad Amaranthą i wizję wieczności u boku ukochanego przysłaniają koszmary nocne oraz poczucie winy. Spokój burzy również układ, jaki dziewczyna zawarła z księciem Dworu Nocy, który zaczyna domagać się swojej części umowy.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Marie Lu "Legenda. Patriota"

Tytuł: „Legenda. Patriota”
Autor: Marie Lu
Ilość stron: 351
Wydawca: Zielona Sowa


                       No i nadszedł ten czas, kiedy przychodzi przeczytać ostatni tom serii, która porwała mnie na całego. Aż mi szkoda, że muszę pożegnać Daya, June i resztę, ale to, że robię miejsce dla nowych bohaterów, wcale nie znaczy, że ci odchodzą w zapomnienie, prawda?


                Republika jest na najlepszej drodze do odzyskania równowagi, gdy znowu coś staje na przeszkodzie do upragnionego spokoju. Kolonie Amerykańskie oskarżają kraj o wywołanie groźnej epidemii. Jeśli Republika nie dostarczy antidotum na czas, Kolonie gotowe są przerwać zawieszenie broni. Drogi Daya i June znowu się krzyżują. Czy po raz kolejny będą gotowi zrezygnować ze wszystkiego, o co tak mocno walczyli? Na amerykańskim kontynencie jeszcze nigdy nie było tak gorąco.