poniedziałek, 24 lipca 2017

Cassandra Clare "Miasto szkła"

Tytuł: „Miasto szkła”
Autor: Cassandra Clare
Ilość stron: 526
Wydawca: MAG

                Postanowiłam, że z „Miastem szkła” nie popełnię tych samych błędów, co z „Miastem kości”, a tym bardziej „Miastem popiołów”. Jak już mam dać ostatnią szansę, niech będzie raz a porządnie. Tak więc zaczęłam czytać trzecią część tuż po drugiej i nie wychodziłam z łóżka, póki nie przeczytałam słusznej porcji tekstu. I chyba tym razem się udało.


                Po tym, jak Clary dowiedziała się, że szansa na obudzenie jej matki znajduje się w Idrisie- ojczystej krainie Nocnych Łowców, postanawia dotrzeć tam bez względu na wszystko. Poza tym, to najlepsze miejsce, by w końcu poznać całą historię, poznać świat mitycznych wojowników i ich demonicznych wrogów, a także doprowadzić sprawy z Darami Anioła do końca- choć na tym zależy akurat tej drugiej stronie.

sobota, 15 lipca 2017

Cassandra Clare "Miasto popiołów"

Tytuł: „Miasto popiołów”
Autor: Cassandra Clare
Ilość: 528
Wydawca: MAG

                Gdy trzy lata temu sięgnęłam po „Miasto kości”, świat Nocnych Łowców nie oczarował mnie na tyle, by od razu sięgać po kolejne tomy, ale obiecałam sobie, że prędzej czy później do serii wrócę. I tak się stało na początku tego roku, gdy zdobyłam kolejne dwa tomy. Uznałam więc, że najwyższy czas odświeżyć sobie pierwszy tom Darów Anioła i dać serii drugą szansę.


                Świat Clary w jednym momencie wywrócił się do góry nogami… i to nie raz. Musi zostawić swoje dotychczasowe życie nowojorskiej jedynaczki samotnie wychowywanej przez matkę i zmierzyć się ze swoim prawdziwym, choć poznanym zbyt późno, życiem. Teraz należy do nadludzkiej rasy wojowników walczących z siłami zła, widzi fantastyczne stwory, a co najtrudniejsze, musi pogodzić się z uczuciami, którymi darzy swojego brata, a które zdecydowanie nie ograniczają się do braterskiej miłości. Sprawy komplikuje oczywiście również Valentine, który nie zwalnia ze swoimi planami naprawienia społeczności Nocnych Łowców i całego magicznego podziemia.


środa, 12 lipca 2017

Nie ma niebezpieczniejszego miejsca... Samantha Shannon "Pieśń Jutra"

Tytuł: „Pieśń Jutra”
Autor: Samantha Shannon
Ilość stron: 430
Wydawca: Sine Qua Non

                Otrzymując do rąk wyczekiwaną przez ponad dwa lata kontynuację mojego ukochanego „Czasu Żniw”, czyli „Pieśń Jutra”, obawiałam się, że będę musiała odłożyć czytanie i pisanie na później (dużo później), a jednocześnie wiedziałam, że prawdopodobnie nie dam rady tego zrobić i i tak przeczytam ją od razu, choćbym miała później męczyć się z nadrabianiem innych megaważnych rzeczy. Całe szczęście zbiegło się to z wyjazdem majowym, więc mogłam na spokojnie zabrać się za tę powieść podczas długich tras samochodowych bez wyrzutów sumienia, że się nie uczę. Niestety z recenzją się w wolne nie wyrobiłam i teraz, ponad miesiąc później, niezmiernie trudno mi się do tego zabrać. Ale muszę, po prostu muszę! Zatem słów kilka o „Pieśni Jutra”, na którą był, ale niestety już przestał być ogromy, jądrowy boom.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Tej historii bieg stary jest jak świat... "Piękna i Bestia"



Tytuł: „Piękna i Bestia” („Beauty and the Beast”)
Data premiery: świat: 23 lutego 2017, Polska: 17 marca 2017
Gatunek: fantasy, musical, romans
Czas trwania: 2h 9min
Wytwórnia: Disney
Reżyseria: Bill Condon
Scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos
W rolach głównych: Emma Watson, Dan Stevens, Luke Evans, Josh Gad


                Na fabularną wersję „Pięknej i Bestii” czekałam w sumie od momentu ogłoszenia, że taki film powstanie. Emma Watson obsadzona w głównej roli też mi nie przeszkadzała, choć miałam pewne obawy, nie tyle jak wypadnie w filmie, a jak zostanie odebrana przez widzów, którzy nie mogą wymazać wizerunku Hermiony sprzed oczu. W ogóle, czy to nie dziwne, że od tej pory dzieci mogą zapamiętać Watson nie jako Hermionę, a właśnie jako Bellę?

piątek, 10 lutego 2017

Podsumowanie roku 2016 cz.2- Naj...Roku

                Tak jak obiecałam, tym razem nie przedłużając wszystkiego o kolejny miesiąc, chciałabym podzielić się z Wami moimi Ulubieńcami i Antyulubieńcami Roku 2016. Muszę przyznać, że dawno nie miałam tylu kandydatów do poszczególnych kategorii, a jednocześnie nie miałam większego problemu z wybraniem tych naj. I mimo że większość z tych rzeczy jest powszechnie znana, mam nadzieję, że coś wpadnie Wam w oko.