Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty

12:00

Przedpremierowo: S.J. Kincaid "Diabolika"

Przedpremierowo: S.J. Kincaid "Diabolika"


Tytuł: „Diabolika”
Autorka: S.J. Kincaid
liczba stron: 412
Wydawca: Otwarte


                Zgadzając się na przedpremierową recenzję „Diaboliki”, byłam w pełni świadoma tego, jak napięty grafik będę miała akurat na przełomie stycznia i lutego. Wiecie: koniec semestru, oddanie wszystkich projektów, które na chwilę przed końcem były dopiero co napoczęte, nawet sesja, która od początku wydawała się być całkiem na spokojnie, ale jednak zajmowała trochę czasu. Może właśnie dlatego przyjęłam egzemplarz recenzencki: żeby w końcu odciąć się od nauki i odprężyć przy fajnej historii? Może też dlatego, że ze wszystkich stron napływały do mnie informacje o tym, jak świetna jest ta książka, a ja dostałam tę szansę, by zapoznać się z nią jeszcze przed premierą? Ale jak to zwykle bywa, gdy ma się plany, to zawsze wyjdzie coś nie tak. Ale jestem: odrobinę później niż zamierzałam, ale z tą satysfakcją, że pokonałam sesję, pokonałam chorobę i w końcu mogę Wam co nieco opowiedzieć.

12:00

Z tabletem przez hiperprzestrzeń... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W sercu światła"

Z tabletem przez hiperprzestrzeń... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W sercu światła"

Tytuł: „W sercu światła”
Autorki: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Liczba stron: 372
Wydawca: Moondrive

                Nadszedł czas na pożegnanie się z serią Starbound. Ostatnia piękna okładka, ostatnia dwójka bohaterów, ostatnia próba walki przeciwko LaRoux Industries, ostatnia historia miłosna między gwiazdami. Ale czy ostatnia również pod względem „fajności” z całej trylogii? Ja już wyrobiłam swoje zdanie, Wy będziecie mogli zrobić to już 11 stycznia. Ten dzień zapowiada się ekscytująco dla duszy i niestety rujnująco dla portfela- tyle wspaniałych premier i już w styczniu wszystkie postanowienia o oszczędzaniu na książkach szlag trafi!


                Jedyne, czego pragnie Sofia to zemścić się na korporacji LaRoux Industries, której działania zabrały jej ojca. Swoim sprytem i niezwykłymi umiejętnościami przekonywania ludzi do siebie w ciągu roku znalazła się dosłownie kilka kroków od swojego celu. Gideon, niezwykle utalentowany haker również ma za co nienawidzić Roderica LaRoux. Mimo że oboje nie mogą sobie zaufać, razem spróbują doprowadzić swoje plany do końca, które tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego.

16:41

Z miotaczem laserów przez bagna... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W spojrzeniu wroga"

Z miotaczem laserów przez bagna... przedpremierowo: Amie Kaufman, Meagan Spooner "W spojrzeniu wroga"
Tytuł: „W spojrzeniu wroga”
Autorki: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Liczba stron: 348
Wydawca: Moondrive

                Jak o „W ramionach gwiazd” było głośno nawet bardziej przed premierą niż już po, tak o kolejnych tomach mówiło się dość mało. A ja czekałam i czekałam, i czekałam. Najpierw poszła wiadomość, że kolejnych części można spodziewać się  latem, później około września, później nie było już słychać nic. Aż w końcu stało się! Dostałam maila, że OBA tomy trylogii zostaną wydane już  w styczniu 2017, a- co najlepsze- będę miała możliwość i zaszczyt zapoznać się z nimi jeszcze przed premierą. A więc jestem: zwarta, gotowa i zachwycona!


                Kapitan Jubilee Chase mimo młodego wieku darzona jest ogromnym szacunkiem wśród żołnierzy stacjonujących na Avonie, wraz z którymi ma pilnować porządku, a przede wszystkim chronić mieszkańców planety przed rebeliantami. Siostra Flynna Cormaca nawet dekadę po egzekucji jest twarzą rebelii. Chłopak jednak za wszelką cenę próbuje powstrzymać fianna przed rozlewem krwi i jedyne, czego pragnie, to dowiedzieć się, dlaczego Avon- jego dom- jest tak  bardzo zacofaną w rozwoju planetą mimo wielu lat terraformacji. Po raz pierwszy żołnierz i rebeliant połączą siły w walce, która wpłynie na losy nie tylko Avonu, ale całej galaktyki.

22:26

W obcasach przez galaktykę... przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner "W ramionach gwiazd"

W obcasach przez galaktykę... przedpremierowo: Amie Kaufman i Meagan Spooner "W ramionach gwiazd"
Tytuł: „W ramionach gwiazd”
Autorki: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Liczba stron: 487
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte

                Kto z Was nigdy nie słyszał o „These Broken Stars”? A raczej powinnam zadać pytanie: kto dotąd nie natknął się na przepiękną okładkę i modlitwy polskich czytelników, by broń Boże jej nie zmieniali? Jeżeli śledzicie co najmniej tak uważnie książkosferę jak ja ( a uwierzcie mi, dużo czasu mi to nie zajmuje), to nie wierzę, żebyście odpowiedzieli „nie”.  To co, ktoś chętny na obejrzenie książki „od środka”, na chwilę przed premierą? Później może być już za późno, bo czuję, że ludzie rzucą się na nią, jak na świeże bułeczki.


                Największy prom kosmiczny w całej galaktyce rozbija się z nieznanych przyczyn gdzieś na drugim końcu wszechświata. Z ponad pięćdziesięciu tysięcy pasażerów przeżywa tylko Lilac LaRoux- córka najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka na świecie i Tarver Merendsen- żołnierz pochodzący z ludu. Razem muszą zawalczyć o przetrwanie i ratunek, przezwyciężając wszystkie kłody rzucane pod nogi przez nieprzyjazną planetę, siebie nawzajem i własną głowę.

19:52

"Rozpoczyna się polowanie na śniącego wędrowca"... przedpremierowo: Samantha Shannon "Zakon Mimów"

"Rozpoczyna się polowanie na śniącego wędrowca"... przedpremierowo: Samantha Shannon "Zakon Mimów"

Tytuł: „Zakon Mimów”
Autorka: Samantha Shannon
Liczba stron: 533
Wydawca: Sine Qua Non

                Odkąd skończyłam „Czas Żniw” (klik!), nie było chyba takiego dnia, żebym nie myślała o jego kontynuacji: bo to odwiedziło się stronę wydawnictwa i w zapowiedziach znowu nic, to koleżanka pytała się o książkę godną polecenia, to znowu ktoś wstawił recenzję na swojego bloga albo szkoła organizowała wszelkiego rodzaju książkowe konkursy, rankingi itd. Nie mówiąc już o tym, kiedy w końcu pojawiła się jakaś informacja, że premiera tuż tuż, że znamy już tytuł i okładkę drugiej części. Można się więc domyślić, jaka była moja reakcja, gdy w domu czekała na mnie książkowa przesyłka, ale bynajmniej nie taka, której się spodziewałam. Zaczęłam szaleć jeszcze przed porządnym rozerwaniem koperty, od razu, gdy moim oczom ukazała się opasła kniga z czerwoną okładką, złotym kwiatkiem i ćmą na wierzchu. Jak dobrze, że zbliżały się święta i wolne, bo bym totalnie odpuściła sobie szkołę (co w sumie i tak zrobiłam, bo praca domowa na święta leży nietknięta), byleby tylko zagłębić się w „Zakon Mimów”. I mimo że korciło mnie, żeby najpierw przypomnieć sobie pierwszą część, która „ryła banię” na tyle, że tylko głupi może powiedzieć, że po jednym przeczytaniu wszystko zapamiętał i zrozumiał, postanowiłam, że spróbuję się ogarnąć bez tego, byle tylko nie tracić cennego czasu.