16:14

Kody Keplinger "The DUFF. Ta brzydka i gruba"

Kody Keplinger "The DUFF. Ta brzydka i gruba"
Tytuł: „The DUFF. Ta brzydka i gruba”
Autorka: Kody Keplinger
Liczba stron: 336
Wydawca: Harlequin


                Z „The DUFF” było u mnie tak: miłość do „The Perks Of Being A Wallflower” -> miłość do ekranizacji -> wiadomość o najnowszej produkcji z Mae Whitman -> przeogromna chęć obejrzenia filmu -> wiadomość, że to też ekranizacja -> przeogromna chęć przeczytania książki. Akurat się zdarzyło, że obejrzenie „The DUFF” w kinie okazało się idealnym pretekstem do spotkania z przyjaciółkami, odstresowania się przed nadchodzącą maturą i zapomnieniu o urokach trzecioklasisty. Wszystko oczywiście wypaliło, biorąc pod uwagę fakt, że film to typowa amerykańska komedia dla młodzieży. Zadowolona perspektywą lekkiej lektury na wakacje oraz podświadomie i niekoniecznie logicznie wiedziona dalej miłością do „Charliego” sięgnęłam po powieść Keplinger przy najbliższej dogodnej okazji. I co z tego wyszło? Przedstawiam Wam kolejną recenzję z przewijającymi się odniesieniami do filmu w tle.

20:44

Przez dziurę w murze... Neil Gaiman "Gwiezdny pył"

Przez dziurę w murze... Neil Gaiman "Gwiezdny pył"
Tytuł: „Gwiezdny pył”
Autor: Neil Gaiman
Liczba stron: 245
Wydawca: Mag

                O „Gwiezdnym pyle” nie mogę pisać inaczej, jak tylko w oparciu o jego ekranizację, którą pierwszy raz oglądałam kilka dobrych lat temu i do której po prostu uwielbiam wracać. Tak długo czekałam na okazję, by móc w końcu zaznajomić się z pierwowzorem, aż w końcu udało się go zdobyć. Recenzja ta będzie może trochę inna niż zwykle, przede wszystkim przez porównania do filmu, których zwykle raczej nie robię w jednym poście. Mam jednak nadzieję, że nie wyjdzie to typowo „książka vs. film”, bo tego bym nie chciała. Jednak jak mogę pisać w inny sposób, skoro nawet podczas czytania myślałam właśnie takimi kategoriami?
               

  Co dziewięć lat w angielskiej wiosce Mur odbywa się zaczarowany jarmark, gdzie zwykli ludzie z jednej strony muru odgradzającego dwie krainy spotykają się z tymi z krainy czarów po drugiej stronie. Krótki, zaledwie jednodniowy romans pomiędzy Dunstanem Thornem a tajemniczą dziewczyną zza muru skutkuje narodzinami chłopca Tristana. Siedemnaście lat później obiecuje on swojej ukochanej gwiazdę i wyrusza w podróż pełną przygód, która na zawsze odmieni jego życie.

15:56

Najsmaczniejszy jest mózg złotowłosej... Gena Showalter "Alicja w krainie zombi"

Najsmaczniejszy jest mózg złotowłosej... Gena Showalter "Alicja w krainie zombi"

Tytuł: „Alicja w krainie zombi”
Autorka: Gena Showalter
Liczba stron: 508
Wydawca: Harlequin



                Tak się składa, że nie mogę poszczycić się tym, że z „Alicją w Krainie Czarów” jestem zaznajomiona w stu procentach. Nigdy nie czytałam żadnej książki, a i jeśli chodzi o filmy, to mogę pochwalić się znajomością tylko tej najnowszej wersji Tima Burtona. Obiecuję się poprawić i braki nadrobić, tymczasem cieszę się, że książka Showalter zaczerpnęła tylko tytuł od powieści Lewisa Carolla.


                Szesnastoletnia Alicja Bell powinna żyć w ciągłym strachu. Tak przynajmniej sądzi jej ojciec, który stara się chronić całą swoją rodzinę przed potworami, wprowadzając do domu surowe zasady opierające się głównie na zakazie wychodzenia z domu po zmroku i robieniu wycieczek w pobliżu cmentarza. Alicji po raz pierwszy w życiu udaje się namówić go, by nagiął te zasady. Tak zaczyna się jej koszmar. Ojciec miał rację: zło istnieje i czyha na życie Alicji, która od tej chwili musi sama stawić mu czoło.

22:13

Robert Galbraith "Jedwabnik"

Robert Galbraith "Jedwabnik"
Tytuł: „Jedwabnik”
Autor: Robert Galbraith
Liczba stron: 476
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

                Ostatnio miałam coraz większą chęć na Rowling. Roczna przerwa od lektury serii o Potterze sprawiała, że miałam na nią ponownie ochotę bardziej i bardziej. Mając jednak na względzie, że moje zaległości czytelnicze są coraz mniejsze, ale jednak nadal  ogromne, wiedziona miłym wspomnieniem „Wołania kukułki”, sięgnęłam właśnie po drugi tom o przygodach londyńskiego prywatnego detektywa Cormorana Strike’a.


                Ekscentryczny pisarz Owen Quine zaginął. Zaniepokojona żona jednak nie decyduje się na wezwanie policji, zgłasza się za to do prywatnego detektywa Cormorana Strike’a. Szybko się jednak okazuje, że Quine został brutalnie zamordowany, a sprawca może okazać się jednym z najbardziej niebezpiecznych i nieprzewidywalnych złoczyńców chodzących po londyńskich ulicach. Kluczem do rozwiązania sprawy może być świeżo ukończona książka pisarza, której publikacja mogłaby zrujnować życie wielu osobom.

22:16

Mitolodży kompilejszon i dotyk mrożący krew w żyłach... Jennifer Estep "dotyk Gwen Frost"

Mitolodży kompilejszon i dotyk mrożący krew w żyłach... Jennifer Estep "dotyk Gwen Frost"
Tytuł: „Dotyk Gwen Frost”
Autorka: Jennifer Estep
Liczba stron: 312
Wydawca: Dreams

Stało się. Dopadło mnie wakacyjne lenistwo. Takie, że nawet nie mam ochoty wyciągnąć ręki po książkę, a co dopiero przeczytać ją i zrecenzować. Staram się jakoś ogarnąć, a czuję, że już najwyższy czas. Zdałam sobie bowiem przed chwilą sprawę, że czas działa zazwyczaj na niekorzyść powieści, filmu czy czegokolwiek. Taki los spotkał niestety pierwszy tom „Akademii Mitu”, czyli „Dotyk Gwen Frost”, dlatego postanowiłam w końcu zabrać się za post, bo jeszcze kilka dni zwłoki, a czuję, że nie zostawiłabym na książce suchej nitki.
                Gwen Frost ma niezwykły dar- jeden dotyk wystarczy jej, by poznać całą historię związaną z danym przedmiotem czy osobą- wspomnienia, uczucia, wydarzenia, w których brał udział lub których przyczyną się stał. Właśnie dlatego zostaje umieszczona w Akademii Mitu- szkole dla młodych herosów, potomków najznakomitszych rodów znanych z mitologii greckiej, nordyckiej, celtyckiej itd. Gwen nie wierzy w całe te historie. Los jednak sprawia, że staje się ich częścią, a poradzenie sobie w miejscu, które na pozór jest jej kompletnie obce, staje się najmniejszym problemem.