Tytuł: „The DUFF. Ta brzydka i
gruba”
Autorka: Kody Keplinger
Liczba stron: 336
Wydawca: Harlequin
Z
„The DUFF” było u mnie tak: miłość do „The Perks Of Being A Wallflower” ->
miłość do ekranizacji -> wiadomość o najnowszej produkcji z Mae Whitman
-> przeogromna chęć obejrzenia filmu -> wiadomość, że to też ekranizacja
-> przeogromna chęć przeczytania książki. Akurat się zdarzyło, że obejrzenie
„The DUFF” w kinie okazało się idealnym pretekstem do spotkania z
przyjaciółkami, odstresowania się przed nadchodzącą maturą i zapomnieniu o
urokach trzecioklasisty. Wszystko oczywiście wypaliło, biorąc pod uwagę
fakt, że film to typowa amerykańska komedia dla młodzieży. Zadowolona
perspektywą lekkiej lektury na wakacje oraz podświadomie i niekoniecznie logicznie
wiedziona dalej miłością do „Charliego” sięgnęłam po powieść Keplinger przy
najbliższej dogodnej okazji. I co z tego wyszło? Przedstawiam Wam kolejną
recenzję z przewijającymi się odniesieniami do filmu w tle.
