Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marie Lu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marie Lu. Pokaż wszystkie posty

17:00

Kontynuacja z dziką kartą... Marie Lu „Wildcard. Dzika karta”

Kontynuacja z dziką kartą... Marie Lu „Wildcard. Dzika karta”


 Tytuł: „Wildcard. Dzika karta”

Autorka: Marie Lu

Liczba stron: 425

Wydawnictwo Młodzieżówka   

 

    „Warcross” [recenzja] mnie nie zachwycił. Można by nawet uznać, że książce otwierającej nową serię Marie Lu miałam więcej rzeczy do zarzucenia niż tych do wspominania dobrze. Mimo to postanowiłam kontynuować tę przygodę: przede wszystkim dlatego że nie była ona za długa (w końcu to tylko jeden przeciętnej grubości tom). I stało się coś, co trochę mnie zaskoczyło. 

Plan wyplenienia wszelkiego zła z ludzkich umysłów już w kilka dni działa cuda: niemal cała ludzkość przestała odczuwać potrzebę krzywdzenia innych, a każdy, kto ma choć najmniejsze przewinienia za uszami, oddaje się w ręce sprawiedliwości albo sam wyznacza sobie stosowną karę. Ulice Tokio i innych miast zapełniły się kolejkami do posterunków policji i poprzecinane zostały taśmami odgradzającymi tereny kolejnych samobójstw. Tylko niewielka grupka ludzi używających prototypu nowego Neurołącza zdaje sobie w pełni sprawę z sytuacji: między innymi Emika i Phoenix Riders. Dziewczyna postanawia za wszelką cenę powstrzymać Hideo zanim sama zostanie pozbawiona świadomości, a pomóc ma jej w tym Zero i jego tajemnicza grupa Czarne Płaszcze. Najgorsze jest jednak to, że ich intencji Emika również nie można być w pełni pewna.

15:32

Gra komputerowa w 5d... Marie Lu „Warcross"

Gra komputerowa w 5d... Marie Lu „Warcross"

źródło: Lubimy Czytać
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4806499/warcross

Tytuł: „Warcross”

Autorka: Marie Lu

Liczba stron: 460

Wydawnictwo Młodzieżówka

                Gdy dowiedziałam się, że „Warcross” Marie Lu został wydany w Polsce w 2019 roku, byłam w niemałym szoku. Informacje o premierze zarówno pierwszego, jak i drugiego tomu przemknęły mi między stale odświeżanymi twittami i zdjęciami na Instagramie, nawet jeśli dość skrupulatnie śledziłam aktywność autorki na tych platformach i czekałam na jakieś informacje o polskiej wersji jej najnowszej książki. Serię „Legenda” wspominam wyjątkowo ciepło (nadal mam nadzieję, że czwarty tom zostanie wydany po polsku), więc nie myśląc dużo, szybko złożyłam zamówienie. To już o czymś świadczy, bo coraz trudniej przychodzi mi kupowanie książek na „wpółciemno”. Kolorowa cyberpunkowa okładka i wizja ładnych zdjęć na Instagramie tylko przypieczętowały transakcję i wiedziałam, że zakupu nie będę żałować choćby z tego jednego błahego powodu.

12:00

Marie Lu "Legenda. Patriota"

Marie Lu "Legenda. Patriota"
Tytuł: „Legenda. Patriota”
Autorka: Marie Lu
Ilość stron: 351
Wydawca: Zielona Sowa


                       No i nadszedł ten czas, kiedy przychodzi przeczytać ostatni tom serii, która porwała mnie na całego. Aż mi szkoda, że muszę pożegnać Daya, June i resztę, ale to, że robię miejsce dla nowych bohaterów, wcale nie znaczy, że ci odchodzą w zapomnienie, prawda?


                Republika jest na najlepszej drodze do odzyskania równowagi, gdy znowu coś staje na przeszkodzie do upragnionego spokoju. Kolonie Amerykańskie oskarżają kraj o wywołanie groźnej epidemii. Jeśli Republika nie dostarczy antidotum na czas, Kolonie gotowe są przerwać zawieszenie broni. Drogi Daya i June znowu się krzyżują. Czy po raz kolejny będą gotowi zrezygnować ze wszystkiego, o co tak mocno walczyli? Na amerykańskim kontynencie jeszcze nigdy nie było tak gorąco.

12:00

Marie Lu "Legenda. Wybraniec"

Marie Lu "Legenda. Wybraniec"

Tytuł: „Legenda. Wybraniec”
Autorka: Marie Lu
Liczba stron: 366
Wydawca: Zielona Sowa


                W „Legendzie” Marie Lu zakochałam się dwa lata temu niemal od razu. Przeczytałam wtedy dwa pierwsze tomy, niestety udało mi się wtedy opowiedzieć tylko o „Rebeliancie”. Dlatego już w styczniu, stawiając sobie czytelnicze priorytety na rok 2017, postanowiłam, że zapoznam się z całą trylogią, w końcu nadrobię recenzję drugiego tomu, a przy okazji sprawdzę, jak znajomość historii wpływa na ponowny odbiór tej dystopii. I mogę powiedzieć, że jest dobrze.


                Chcąc ratować Edena, Day i June zmuszeni są wstąpić do Patriotów. Niestety każda pomoc ma swoją cenę. Po śmierci Elektora Primo i przejęciu władzy w Republice przez jego syna Andena, wydaje się ona oczywista. Bohaterowie muszą zdecydować, którą stronę poprzeć. Czy są w stanie wyprzeć się wartości, w które wierzyli całe życie w imię przetrwania? Czy krwawa rewolucja to jedyna rzecz, jaka może uratować Republikę? I czy rzeczywiście jest ona taka zła?

23:45

Marie Lu "Legenda. Rebeliant"

Marie Lu "Legenda. Rebeliant"
Tytuł: „Rebeliant”
Autorka: Marie Lu
Liczba stron: 304
Wydawca: Zielona Sowa

                Jak to zwykle bywa w moim przypadku, o „Rebeliancie”, jak i całej serii „Legenda” dowiedziałam się kilka dobrych lat temu i gdzieś z tyłu głowy zawsze kołatała mi się myśl, że chciałabym ją przeczytać, zwłaszcza gdy co jakiś czas mijałam ją na empikowych półkach. I tak się złożyło, że w te wakacje znowu sobie o serii przypomniałam, a co więcej w końcu mogłam się za nią zabrać.


                Day. Chłopak, który nie powinien żyć, a w najlepszym przypadku powinien znajdować się w obozie pracy, który w krótkim czasie i tak by go wykończył. Zamiast tego ten piętnastolatek staje się wrogiem publicznym numer 1 całej Republiki, a wrogie Kolonie za wszelką cenę próbują zrekrutować go jako najlepszego i najbardziej znanego sabotażystę w historii w świecie po rozpadzie USA.

                June. Wspaniałe dziecko Republiki. Jedyna osoba w historii z maksymalnym wynikiem Próby. Najmłodsza absolwentka renomowanej szkoły wojskowej. Przykładna obywatelka całkowicie oddana Republice i Elektorowi Primo. Pozbawiona rodziny w tragicznych i tajemniczych okolicznościach.

                On musi walczyć o życie swoje i swoich najbliższych. Ona to życie musi pomścić. Oboje muszą je dopiero poznać, gdyż okazuje się, że nie mogą być pewni niczego, w co do tej pory wierzyli.