Tytuł: „Alicja i lustro
zombi”
Autorka: Gena Showalter
Liczba stron: 444
Wydawca: Herlequin
„Alicja i lustro zombi” okazało się zbawienne, jeśli
chodzi o bookathonowe wyzwania, w innym wypadku nie miałabym książki do
wyzwania z inicjałami. A że „Alicja w krainie zombi” była zeszłorocznym
niemałym zaskoczeniem, nie miałam obaw, że będę się z tą książką niemiłosiernie
męczyć.
Po ostatnim starciu z zombi Alicja jeszcze nie do
końca doszła do siebie, a sytuacja nie dość, że się nie uspokaja, to jeszcze
bardziej zagęszcza i komplikuje. Walka z żądnymi dusz bestiami nigdy nie ustaje
i każda para rąk przydaje się w walce, toteż dziewczyna nie może dłużej
odpoczywać. Już po krótkim czasie okazuje się, że Ali będzie musiała się
zmierzyć nie tylko z potworami z jej koszmarów, a przede wszystkim ze swoją
naturą, która niespodziewania zaczyna przybierać mroczniejszą, demoniczną
postać.
