Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YA. Pokaż wszystkie posty

12:00

Salla Simukka "Czerwone jak krew"

Salla Simukka "Czerwone jak krew"
Tytuł: „Czerwone jak krew”
Autorka: Salla Simukka
Liczba stron: 251
Wydawca: YA!


                Jeśli chodzi o kryminały, to w żadnym wypadku nie mogę mówić, że jestem jakimś ekspertem i smakoszem. Szczerze mówiąc jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie nie spojrzałabym na książki z tego gatunku. Ale pojawiła się Rowling ze swoim Cormoranem Strikem, później przyszła faza na „Sherlocka”. „Czerwone jak krew” wydaje się być idealne dla mnie, osoby nie znającej klasyków gatunku, i vice versa, jako kompletny laik prawdopodobnie należę do tej grupy czytelników, którzy mogą opisać całość takim subiektywno-obiektywnym okiem.


                Lummiki stara się nie istnieć dla innych, być niewidoczna wśród uczniów liceum artystycznego, jak i wszystkich mieszkańców fińskiego miasteczka Tampere. Traf chce, że na początku mroźnego marca dziewczyna nie z własnej woli zostaje wplątana  w aferę z lokalną policją, gangami narkotykowymi, rosyjską mafią i torbą pełną zakrwawionych pieniędzy na czele.

00:19

Dave Cousins "Czekając na Gonza"

Dave Cousins "Czekając na Gonza"
Tytuł: „Czekając na Gonza”
Autor: Dave Cousins
Liczba stron: 255
Wydawca: YA

                Odkąd Darka z Więcej Książków powiedziała, że „Czekając na Gonza” to coś podobnego do „The Perks Of Being A Walflower”, miałam na tę książkę dużą chrapkę. Więc co zrobiła Gabrysia, gdy zobaczyła, ze na targach nie ma książki, którą miałam kupić, ale za to na półce leżał Gonzo? Oczywiście, że się nim pocieszyłam. Powieść miała to szczęście, którego inne nie dostępują, i zabrałam się za nią bardzo szybko. I równie szybko ją skończyłam.
                Marcus Osbourne, dla przyjaciół Oz, jest zmuszony zostawić swoje życie w podlondyńskim Hardacre, najlepszych przyjaciół, kompanów w brawurowych żartach i jeszcze bardziej brawurowych masakrach w grze SlamShowdown, całe swoje życie, by wraz z rodziną przeprowadzić się do szkockiego miasteczka Slowleigh. Jego zadanie podczas pierwszego dnia było łatwe: nie rzucać się w oczy i nie narobić sobie kłopotów. Ale Oz to Oz. Jeden głupi żart poskutkował lawiną niespodziewanych wydarzeń i przygód. W dodatku jego siostra okazuje się mieć ogromny sekret, który wyniuchał oczywiście Oz. To wszystko z pewnością nie pomoże mu zaaklimatyzować się w tej- w jego mniemaniu- dziurze zabitej dechami.