Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2013. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2013. Pokaż wszystkie posty

19:22

I see fire... I am fire... "Hobbit: Pustkowie Smauga"

I see fire... I am fire... "Hobbit: Pustkowie Smauga"

Tytuł: “Hobbit: Pustkowie Smauga” („The Hobbit: The Desolation of Smaug”)
Data premiery: świat: 2 grudnia 2013, Polska: 27 grudnia 2013
Gatunek: fantasy, przygodowy
Czas trwania: 2h 41 min
Wytwórnia: New Line Cinema
Reżyseria: Peter Jackson
Scenariusz: Peter Jackson, Guillermo del Toro, Fran Walsh, Philippa Boyens
W rolach głównych: Ian McKellen, Martin Freeman, Richard Armitage
Na podstawie książki J.R.R. Tolkiena „Hobbit”

 Na „Pustkowie Smauga” czekałam praktycznie od momentu wyjścia z sali kinowej po pierwszej części. I mimo że w ciągu tego całego roku głowę zaprzątało mi wiele innych książek, filmów i innych rzeczy, gdzieś z tyłu cały czas pamiętałam, że w grudniu lub styczniu trzeba będzie przejść się do kina. No i w końcu znalazłam czas na nocny seans, który- muszę stwierdzić- zaskoczył mnie.

17:05

Podsumowanie roku 2013+ najnowsze nabytki czytelnicze (stosik)

Podsumowanie roku 2013+ najnowsze nabytki czytelnicze (stosik)

Stary rok już mniej lub bardziej hucznie pożegnany, przyszedł czas więc i na refleksje. Nie będę dłużej przeciągać: przed Wami bilans roku 2013 pod względem czytelniczym, a także krótkie i bardzo subiektywne podsumowanie wszystkiego, co mnie przez te 12 miesięcy spotkało, a co można podciągnąć pod tematykę bloga. 

21:20

"Wesołych głodowych igrzysk i niech los zawsze wam sprzyja!" mówione przez łzy i śmiech, czyli jak to jest z ekranizacją "W pierścieniu ognia".

"Wesołych głodowych igrzysk i niech los zawsze wam sprzyja!" mówione przez łzy i śmiech, czyli jak to jest z ekranizacją "W pierścieniu ognia".
Tytuł: “Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia” (Hunger Games: Catching Fire”)
Data premiery: świat: 11 listopada 2013, Polska: 22 listopada 2013
Gatunek: akcja, sci-fi
Czas trwania: 2h 36 min
Wytwórnia: Lionsgate
Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Simon Beaufoy, Michael Arndt
W rolach głównych: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth
Na podstawie książki Suzanne Collins „W pierścieniu ognia”

                Od mojego wypadu na jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku minął już tydzień. O moich oczekiwaniach pisałam przy zwiastunowym spontanie. Czy film trzyma poziom trailerów?


                Mam nadzieję, że osoby, które czytały książkę lub oglądały film wybaczą mi krótkie wprowadzenie w fabułę dla tych, którzy nie mają większego pojęcia o całej serii (jest ktoś taki w ogóle?). Katniss i Peeta po wygranych Głodowych Igrzyskach ruszają w podróż po dystryktach państwa Panem. Kapitolowi z prezydentem Snowem na czele nie podoba się fakt, że ostatnie rozgrywki wygrała nie jedna, lecz dwie osoby. Zwłaszcza, że mieszkańcy dystryktów uznali to jako sprzeciw wobec władzy i początek rewolucji. Katniss i Peeta zostają więc uznani za wrogów numer jeden, których trzeba jak najszybciej i jak najdyskretniej się pozbyć. Tymczasem trwają przygotowania do szczególnych, 75 Głodowych Igrzysk.

19:35

30 Seconds To Mars, „Love, Lust, Faith and Dreams”: czy dorówna „This Is War”, czy okaże się totalnym gniotem?

30 Seconds To Mars, „Love, Lust, Faith and Dreams”: czy dorówna „This Is War”, czy okaże się totalnym gniotem?
Tytuł: „Love, Lust, Faith and Dreams”
Autor: 30 Seconds To Mars
Data premiery: świat: 17 maja 2013, Polska: 21 maja 2013
Gatunek: rock alternatywny
Czas trwania: 44:50
Wytwórnia: Virgin Records

                Zabierałam się do tej recenzji praktycznie od maja. Wstyd się przyznać, ale dopiero niedawno przesłuchałam całą płytę z uwagą. Wcześniej były to pojedyncze piosenki, fragmenty kawałków lub płyty, a chciałam zasiąść raz a dobrze, przesłuchać wszystko po kolei, by mieć jakieś porównanie i spokojnie wszystko przemyśleć. Czy najnowsza płyta Marsów wzbudziła we mnie miłość i pożądanie kupna krążka? Czy wiara, którą żywiłam z tą płytą mnie nie zawiodła? Czy spełniła moje marzenia o czwartym krążku mojej ulubionej kapeli?

19:51

Refleksje na spontanie- „W pierścieniu ognia”

Refleksje na spontanie- „W pierścieniu ognia”
Tak mnie naszło, by podzielić się z Wami trailerem tego filmu, który, muszę przyznać, wydaje się całkiem porządny, podobnie zresztą jak inne akcje kampanii reklamowej.
„Catching Fire” zainteresowałam się już po przeczytaniu całej sagi, być może nawet wcześniej. Nie rozmyślałam jednak nad tym zbyt dużo, do czasu gdy światło dzienne ujrzał teaser filmu. Jak dla mnie bardzo ciekawy, powiedziałabym nawet, że pokazuje więcej, niż przyzwyczaiły nas inne tego typu zwiastuny. Już wtedy film zapowiadał się bardzo ciekawie. Mogę nawet powiedzieć, ze o wiele ciekawiej niż pierwsza część, która owszem była niezła, ale ogromnego wrażenia na mnie nie zrobiła i musiałam rozłożyć sobie film na dwa wieczory. Jeśli zwiastuny nie będą tradycyjnymi już (o zgrozo!) zlepkami najlepszych scen w filmie, które niby mają zachęcić do pójścia do kina i gwarantować mnóstwo efektów specjalnych, a później okazuje się, że oprócz tych dwóch minut świetnych scen, film wlecze się jak flaki z olejem i okazuje się totalnym gniotem, wszystko będzie w jak najlepszym porządku.

21:21

Uwierz, kochaj, walcz o duszę...- "Intruz"

Uwierz, kochaj, walcz o duszę...- "Intruz"

Tytuł: “Intruz” (“The Host”)
Data premiery: świat: 22 marca 2013, Polska: 5 kwietnia 2013
Gatunek: thriller, romans, sci-fi
Czas trwania: 2h 5 min
Wytwórnia: Monolith Films
Reżyseria: Andrew Niccol
Scenariusz: Andrew Niccol
W rolach głównych: Saoirse Ronan, Jake Abel, Max Irons, Diane Kruger
Na podstawie książki Stephenie Meyer „Intruz” („The Host”)

Od kiedy dwa lata temu w wakacje przeczytałam „Intruza” i dowiedziałam się, że planowana jest nie tylko kontynuacja, ale też adaptacja filmowa, czekałam czasem z większą, czasem mniejszą niecierpliwością na ekranizację. Dlatego też, gdy tylko nadarzyła się okazja tydzień temu w sobotę, by pójść do kina, bez wahania zabrałam ze sobą mamę (która też „Intruza” przeczytała), by zobaczyć, jak to wszystko wyszło. Wiązałam duże nadzieje z tą produkcją. Książka jest o wiele lepsza i oryginalniejsza niż saga „Zmierzch” i według mnie to ona powinna- przynajmniej na razie- być wizytówką pani Meyer. Wierzyłam więc, że ludzie przyłożą się do adaptacji równie mocno, jak do filmowego „Zmierzchu”, jeśli w ogóle nie mocniej. Niestety, delikatnie mówiąc, na filmie zawiodłam się przynajmniej w stopniu lekkim.